Posted by Marcin | Długi

Jak sam tytuł wskazuje, aby rozpocząć wychodzenie z długów musisz teraz zrobić jedną ważną rzecz. Przyznać się w pełni uczciwie przed sobą ile dokładnie długu posiadasz.

Jest to kluczowa sprawa, ponieważ nie możesz posiadać np. „około” czy „jakoś” 50 tysięcy długu, co często zdarza mi się obserwować w różnych wypowiedziach osób zadłużonych na forach internetowych. Zdaj sobie sprawę z tego, że jest duża różnica pomiędzy 47000zł a 55000zł i obydwie te kwoty nadal mieszczą się w określeniu „około” czy „jakoś”.

Poznaj dokładnie to, z czym chcesz się zmierzyć

Kwestia poznania dokładnej ilości jest o tyle ważna, że możesz mieć faktycznego długu więcej lub mniej niż Ci się początkowo wydawało. Jednak podstawą jest to, by wiedzieć ile dokładnie go jest. W innym przypadku nie będziesz w stanie nawet zabrać się za jakiekolwiek sensowne spłaty i wychodzenie z długów, bo nie będziesz mieć pojęcia jak to rozsądnie rozplanować.

Pierwsze co musisz teraz zrobić, to usiąść na spokojnie i bez oszukiwania samego siebie wypisać po kolei, ile i komu musisz oddać. Każdą kwotę wypisz wraz z opisem co to za zadłużenie. Podsumuj to co wypiszesz i zastanów się czy to na pewno już wszystko, czy nic nie zostało pominięte, nawet najdrobniejsze kwoty chociażby pożyczone od znajomych czy rodziny.

Dokładne przeliczenie

Najważniejsze w tym kroku jest to, by wypisać faktycznie wszystkie zadłużenia jakie są. To pomoże Ci uświadomić sobie w pełni obraz sytuacji. Nawet jeżeli będzie to przytłaczające, a na pewno będzie, to lepiej wiedzieć to od razu i obmyślić strategię wyjścia z dołka, niż tkwienie w nim dalej. Pomoże Ci to również zrozumieć w jakim naprawdę bagnie obecnie siedzisz i że jedynym wyjściem jest rozpocząć wychodzenie z niego = stopniowe spłaty. Odsuwanie od siebie myśli o stanie zadłużenia, nie tylko nie zredukuje go, ale dodatkowo będziesz mieć cały czas świadomość, że coś nad Tobą wisi.

Kolejnym minusem braku pełnej wiedzy na temat swojego zadłużenia jest to, że… nigdy z niego nie wyjdziesz. Jest to spowodowane tym, że za każdym razem kiedy będzie Ci się wydawało, że już wszystko co było do spłaty – zostało spłacone, pojawi się kolejne zadłużenie do spłaty, o którym przypomni Ci się w momencie gdy będzie to kolejna koszmarnie wysoka kwota z rosnącymi odsetkami.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że psychika Ci siada, nie masz siły ani ochoty tego robić, ale skoro już jesteś na moim blogu, to widać jeszcze masz odrobinę siły by powalczyć i wyjść na prostą, co jest naprawdę dobrym i pozytywnym sygnałem.

Co ważne to podejdź do każdego kroku i każdej wskazówki z tej strony poważnie, bo wiem o czym piszę i każdy opis jaki jest i będzie w przyszłości prezentowany na tej stronie, jest tylko i wyłącznie sprawdzonym przeze mnie osobiście działaniem. Różni nas jedynie to, że ja jestem już kilkanaście kroków dalej, a Ty jesteś dopiero na początku tej drogi, ale wierz mi – satysfakcja jaką teraz mam wychodząc z kolejnych zadłużeń, jest naprawdę warta tego by po prostu spróbować.

Nic nie tracisz, zyskać możesz bardzo dużo

Próbując mojej metody, przekonasz się że faktycznie działa, a co najważniejsze – i tak już nie masz nic do stracenia. Co najwyżej nie wypełniając moich wskazówek, pozostaniesz w tym samym punkcie gdzie już jesteś, czyli w chaotycznych spłatach, psychicznym wycieńczeniu i wiecznym zadręczaniu się. Zyskać możesz sporo, od wolności psychicznej po wolność i niezależność finansową. To chyba sporo, prawda?

Orientacja w sytuacji – świadomość długów
Oceń wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *